Co chcesz zmienić w swoim życiu?
poniedziałek, kwietnia 11, 2016
Na pewno już od dłuższego czasu myślisz o jakiejś
zmianie w swoim życiu. Może co roku w styczniu postanawiasz wprowadzić kilka
nowych rzeczy czy zachowań. O postanowieniach noworocznych i moim do nich podejściu pisałam już wcześniej, ale przypomnę, że według mnie Nowy Rok
nie powinien być określany jako odpowiedni czas na rozpoczęcie zmian.
Odpowiedni czas jest dzisiaj, teraz, w każdym momencie. Ale lepiej teraz, niż
później. Za to okolice grudnia i stycznia są dobrym czasem na podsumowanie
tego, co osiągnęliśmy. I wyciągnięcie wniosków zwłaszcza jeżeli okaże się, że nie ma tego
zbyt dużo. Jednak wyciągnięcie wniosków nie powinno kończyć się na
stwierdzeniu, że nie udało nam się czegoś osiągnąć i spróbujemy jeszcze raz.
Trzeba zastanowić się dlaczego się nie udało. I spróbować zrobić to inaczej.
"Obłęd: powtarzać w kółko tą samą czynność oczekując
innych rezultatów."
Albert Einstein
A teraz jeszcze raz zastanów się, co chcesz zmienić w
swoim życiu? Zastanów się o czym myślisz już od dawna? Może chcesz schudnąć,
rzucić palenie albo zacząć zdrowo się odżywiać. Może masz jakąś pasję, którą
chciałbyś rozwijać. Ale ciągle stosujesz jakieś wymówki począwszy od
najpopularniejszej: że brakuje Ci czasu. A może chcesz dokonać jakiejś poważnej
zmiany jak przekwalifikowanie lub zmiana pracy. Uświadom sobie od jak dawna o
tym myślisz? Ile już miesięcy albo nawet lat chodzi Ci to po głowie? A także na
ile jesteś skuteczny w swoich planach?
Przemyślałeś już to? Teraz wspólnie zastanowimy się
nad kolejnym pytaniem. Jakie problemy napotykamy na swojej drodze do zmiany? Co
Ciebie powstrzymuje przed wprowadzeniem zmiany?
Czasami nie potrafimy przyznać, że potrzebujemy
zmiany. Nie uświadamiamy sobie jak bardzo jest ona nam potrzebna oraz ile
korzyści może nam przynieść. Albo wręcz znajdujemy jakąś wymówkę, że nie
potrzebujemy tej zmiany. Musisz przemyśleć czy na pewno Ty pragniesz tej zmiany
i dlaczego? Jakie długoterminowe korzyści odniesiesz po jej wprowadzeniu?
Często poprzestajemy na korzyściach krótkoterminowych.
Bezmyślne wpatrywanie się w telewizję. Kolejne piwo lub kolejny batonik, które
nie wnoszą zbyt wiele do naszego organizmu. Ponadto nie chcemy podejmować
wysiłku. Nawet jeżeli w naszym życiu dzieje się źle to wolimy ten znany tor, pewną stabilizację, której nie chcemy poświęcić. Nie chcemy ryzykować, czuć
dyskomfortu przy wprowadzaniu zmian. Boimy się wychodzić poza naszą strefę
komfortu. Jeżeli chcesz przeczytać więcej o strefie komfortu to zajrzyj tutaj i
tutaj.
Czasami po prostu nie wiemy jak wprowadzić zmianę? Od
czego zacząć? O ile w niektórych sytuacjach wiedza i kompetencje są kluczowe,
to jednak częściej liczy się zaangażowanie i małe kroki, które powoli
poprowadzą nas do przodu.
O zmianach należy wiedzieć dwie ważne rzeczy
1.
Doprowadzenie do zmiany w zachowaniu jest
bardzo trudne.
2.
Aby się zmienić sami musimy tej zmiany
mocno pragnąć.
Zapoczątkowanie zmiany zachowania jest trudne, a
jeszcze trudniejsze jest sprawienie, by zmiana była trwała. Przede wszystkim
musisz zacząć działać. Planowanie jest dobre, o ile prowadzi do kolejnych
kroków. Myślisz, że nie możesz podjąć jakiegoś działania, ponieważ nie masz
odpowiednich umiejętności, czy przygotowania. Myślisz, że jeszcze nie jesteś
gotowy, musisz się odpowiednio przygotować, nauczyć się czegoś. Cóż zapamiętaj:
nie ma lepszego sposobu, niż nauka poprzez doświadczenie.
Czasami wydaje Ci się, że chcesz się zmienić, ale tak
naprawdę wcale tego nie chcesz. Są to pragnienia ludzi z Twojego otoczenia lub
ogółu społeczeństwa. Przekonanie do zmiany musi płynąć z głębi serca.
Często czujemy opór wobec zmiany. Nawet jeżeli dotyczy
ona destrukcyjnego zachowania jak na przykład palenia papierosów. Każdy wie, że
palenie prowadzi do zachorowań na raka oraz pewnych lżejszych dolegliwości i
innych nieprzyjemnych aspektów, a jednak miliony ludzi pali i jak gdyby nie
widzi tych wad.
Zwykle chcemy się zmienić jeżeli coś nam przeszkadza w
życiu. Wtedy warto przeanalizować sytuację, zastanowić się nad obecnym stanem
rzeczy. Można na przykład wypisać dobre i złe strony swojej sytuacji. Następnie
próbować jakoś zniwelować te negatywne, rozwiązać problem. A jeżeli nie da się inaczej
to zastanowić się nad zmianą. Znowu wypisać jakie korzyści dzięki niej
odniesiesz, a jakie “koszta” poniesiesz. Często po takiej analizie okazuje się,
że nie masz zbyt wiele do stracenia. Najcenniejszy zasób, którego będziesz
potrzebować to czas. Wtedy warto zastanowić się jakie bezproduktywne zajęcia
możesz wyeliminować ze swojego życia na rzecz działań, które chcesz rozpocząć. Przede
wszystkim należy podjąć jakieś kroki. Polecam metodę wprowadzania zmian małymi
krokami oraz tworzenie nawyków. Dzięki temu będzie nam łatwiej wytrwać w postanowieniu.
Na większość zmian w naszym życiu ma wpływ
środowisko, w którym żyjemy. Jeżeli chcesz stać się lepszy w jakimś obszarze to
oczekujesz przynajmniej aprobaty otoczenia. Bo pomyśl, co się stanie jeżeli
będziesz próbował się zmienić, a wszyscy wkoło będą mówić, że Ci się nie uda?
Cóż jeżeli należysz do pewnego wąskiego grona osób, będzie to na Ciebie działać
mobilizująco. Stwierdzisz, że musisz im udowodnić, że się mylą. Ale większość
ludzi jednak poddaje się wpływowi otoczenia.
Dlaczego warto?
Ja sama długo zwlekałam z założeniem bloga. Myślałam o
tym od prawie roku. Usprawiedliwiałam się, że muszę zdobyć wiedzę, dobrze
przemyśleć jak to zrobić, jak ma to wyglądać oraz jakie zagadnienia będę na nim
poruszać. Myślałam, że muszę mieć przygotowanych kilka albo
kilkanaście tekstów. W końcu mocno postanowiłam, że zakładam i jest. (De facto
założyłam go na początku roku, ale to wynikło z tych noworocznych przemyśleń,
że od tak dawno mi chodzi to po głowie, a nic nie zrobiłam w tym kierunku.)
Chciałam, żeby było idealnie. No prawie idealnie. Wraz z moim postanowieniem
dałam sobie przyzwolenie, że nie będzie nawet prawie idealnie. Że spróbuję i
będę się doskonalić. I wiesz co? Przez te 3 miesiące jak prowadzę bloga
nauczyłam i dowiedziałam się dużo, dużo więcej, niż przez ten “prawie rok” jak się do tego
przygotowywałam, a uwierz mi, że teraz mam o wiele mniej czasu (z racji
pojawienia się nowego członka rodziny:). Do założenia blogu przekonało mnie
również stwierdzenie, że lepiej z tym czasem nie będę stała przez dłuższej perspektywie,
a już żałowałam, że nie zrobiłam tego wcześniej. I wiem, że jeszcze dużo mi
brakuje, ale jednocześnie jestem dumna, że już rozpoczęłam to, co od dłuższego
czasu chodziło mi po głowie.
Podsumowanie
Doprowadzenie do zmiany często jest
proste. Należy jednak pamiętać, że proste niekoniecznie znaczy łatwe. Ale
zwykle raczej żałujemy, że czegoś nie zrobiliśmy, niż tego, że spróbowaliśmy. A
każda porażka sprawia, że jesteś bliżej sukcesu. Mam nadzieję, że ten wpis choć
trochę pobudzi Cię do działania.
A może wcale nie potrzebujesz zmian. Może coś Cię
kłuje i boli, mimo tego, że masz fajną pracę i kochającą rodzinę. Może to
działa na zasadzie, że zawsze pragniemy czegoś więcej, dążymy do czegoś, a nie
dostrzegamy jak dużo już mamy. Może po prostu warto być wdzięcznym i nauczyć
się cieszyć życiem.
Follow my blog with Bloglovin
4 komentarze
Cudowny post! Bardzo mądry! :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie asiaknebel.blogspot.com :) Będzie mi bardzo miło jak pozostawisz po sobie ślad! :)
Wytłumaczyłaś to w bardzo ciekawy sposób. Myślę, że kluczowe było stwierdzenie, że sami musimy chcieć zmiany. Jeśli mamy sygnały z otoczenia, że zmiana jest potrzebna, a sami tego nie czujemy ciężko jest zrobić krok w tym kierunku.
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dobrze ujęta teoria "zmiany". Sama też uważam, że trzeba jej naprawdę chcieć, żeby wcielić ją w życie, zresztą tak jest ze wszystkim. Zazwyczaj jedyną rzeczą, która nas ogranicza, jest nasze nastawienie. Życzę powodzenia i gratuluję nowego członka rodziny! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie! : https://mierzwyzej.wordpress.com/
Dokładnie, to my sami najbardziej siebie ograniczamy. Dziękuję za miłe słowa i gratulacje :)
Usuń